Pogaduchy przy herbacie: dlaczego warto kochać siebie?

Kochamy rodziców, dziadków, rodzeństwo, partnera, przyjaciół. Pozytywnymi uczuciami darzymy również pracę, szkołę, a nawet pluszaki. W tym wszystkim brakuje jednak jednej osoby: NAS SAMYCH. Dlaczego stawiamy miłość do samego siebie na krańcu szeregu? Czy można to zmienić?

CO OZNACZA ,,KOCHAĆ SIEBIE?’’
Miłość do samego siebie nie jest tym samym czym jest egoizm. Kochać siebie oznacza to samo co traktowanie siebie jak przyjaciela lub jak osobę nam bliską, którą obdarzamy mnóstwem ciepła. To również akceptacja własnego ciała i podjętych decyzji. Kochać siebie to inaczej być dla siebie dobrym: mówienie sobie miłych rzeczy, znajdywanie czasu dla siebie i swoich pasji. ,,Kochać siebie'' oznacza w dużym skrócie opiekę nad sobą: nad ciałem i duszą. Można porównać to do opieki nad małym dzieckiem bo przecież w każdym z nas mieszka taka mała dziewczynka lub chłopczyk zaniedbana/y na rzecz innych ludzi lub obowiązków. 


Miłość do samego siebie to przede wszystkim wybaczanie sobie.
JAK POKOCHAĆ SIEBIE?
Na początku wpisu postawiłam pytanie: czy można to zmienić? Innymi słowy: czy istnieje sposób by sobie wybaczyć i obdarzyć się miłością? Odpowiedź brzmi: TAK! 
Skoro potrafimy traktować osoby nam bliskie z uczuciem, możemy też podarować trochę miłości również sobie samym. 
Co zatem zrobić, skoro zdecydowaliśmy się być dla samego siebie dobrym? 
Po pierwsze: uświadom sobie to, że nie jesteś idealny. Nikt nie jest. Każdy ma prawo do popełniania błędów. 
Po drugie: wybacz sobie. Pogódź się z przeszłością i z błędnymi decyzjami. Porzuć wstyd, który z tego powodu odczuwasz. Pomyśl raczej o tym co dobrego możesz jeszcze zrobić.
Po trzecie: przestań przepraszać za to kim jesteś, za to co lubisz i za to, że w ogóle jesteś.
Po czwarte: przestań porównywać się do innych ludzi. Każdy jest inny i wyjątkowy, a to jest piękne.
Po piąte: zadbaj o swoje ciało. Uprawiaj gimnastykę lub inny rodzaj sportu (spacery też się liczą). Zwróć uwagę również na to, jak się odżywiasz. Nie mówię o diecie, która może kosztować miliony monet: możesz zacząć od ograniczenia ,,śmieciowego jedzenia". Pamiętaj jednak, że jeśli raz na jakiś czas zjesz kawałek czekolady to świat się nie zawali.
Po szóste: zadbaj o swoją duszę. Możesz pójść na mszę lub do spowiedzi, czy porozmawiać z bliską osobą. Pisz pamiętnik lub dzienniczek uczuć: to pomaga w poukładaniu naszego wnętrza.
Po siódme: mów do siebie czule. Pochwal siebie za to, co w ten konkretny dzień osiągnąłeś. Pomyśl nawet o tych drobnych sukcesach jak np. starkowanie ziemniaków na placki ziemniaczane bez skaleczenia się w palec lub wyręczenie mamy w obowiązkach. Mów sobie komplementy stając przed lustrem. Każdego dnia znajduj jedną cechę, którą w sobie lubisz.
Po ósme: znajdź czas na relaks. Możesz poczytać książkę, narysować coś, ugotować coś pysznego lub pójść na spacer. Zrób coś wspólnie z rodziną lub z ukochanym zwierzątkiem. 
Po dziewiąte: naucz się asertywności.                                                
Po dziesiąte: ogranicz kontakty z ludźmi, którzy mają na Ciebie zły wpływ i wysysają z Ciebie pozytywną energię.

Nie oznacza to, że mamy patrzeć tylko na czubek własnego nosa. Nikt nie każe nam porzucać bliskich. Troszczmy się o nich ale w granicach rozsądku. Znajdujmy w tym wszystkim czas dla siebie. 
CO NAM PRZESZKADZA W KOCHANIU SIEBIE?
Nie istnieje jedna i właściwa odpowiedź na to pytanie. Możliwości jest kilka: obwiniamy się za niepowodzenia innych ludzi, dostrzegamy wyłącznie swoje negatywne cechy lub pozwalamy kompleksom zawładnąć nami. Innym powodem jest to, że zbyt często spoglądamy w przeszłość i zadręczamy się nią. Przestajemy szanować siebie. Jaki jest tego efekt? Im bardziej zaniedbujemy siebie i swoje potrzeby, tym bardziej wzrasta nasza frustracja. Tam gdzie duża frustracja, tam i agresja. Później droga do samodestrukcji staje się coraz krótsza.

Najlepszym co mogłam w życiu zrobić było podbudowanie wiary w siebie. Zaakceptowałam swoje niedoskonałości i słabości, a mocne strony doskonalę. Wybaczyłam sobie. Dzięki temu czuję się szczęśliwa i częściej się uśmiecham. A co w waszym przypadku sprawia, że czujecie się szczęśliwi?

Pozdrawiam serdecznie,

Patrycja 

Komentarze

  1. Wiara w siebie jest bardzo ważnym czynnikiem w naszym życiu i odgrywa ogromną rolę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! :) Równie ważny jest szacunek do samego siebie. Bez obu tych czynników trudno jest być szczęśliwym. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Google+